Sloneczniki

Strona Główna

Na bieżąco umieszczam tu posty na temat Indii (przede wszystkim czytanych książkach i oglądanych filmów indyjskich). Jednak na stronie zgodnie z nazwą są nie tylko Indie.

 
W  2015 roku wydałam poniżej przedstawioną  ksiażkę o naszej z mężem Jerzym Tokajem podróży po Indiach południowo-zachodnich ("Indie głód Boga"), w 2018  - po Indiach południowo-wschodniich ("Zdejmij sandały - podróż na skraj Indii").
 


Można tu   znaleźć posty Tamanny i Zahry  z blogu Zahry valley-of-dance (Smaki Indii) istniejącego od  stycznia 2008 do marca 2018 (chwili zamknięcia blogów onetu). 


Bajirao Mastani - rozdarty wojownik
2015
język hindi
IMDb 7.2/10
45 nagród (za role - Ranvir Singh, Tanvi Azmi, za reżyserię, montaż, efekty, akcje, choreografię, scenariusz, zdjęcia, 18 nominacji

Na filmy Sanjaya Leeli Bhansali

czekam z niecierpliwością. Potem oglądając je czasem żachnę się, że takie pompatyczno-operowe w swym rozmachu,  w feeri kolorów, patetyczne w uczuciach, niemniej daję się im porwać, zarazić ich nastrojem,  emocjami, przywiązać do ich bohaterów. Podobnie dzieje się w prawdziwej historii Bajirao Mastani, marackiego przywódcy,


walczącego z muzułmańską dynastią Mogołów, który w XVIII wieku - mimo tego, że w domu czekała na niego hinduska żona - poślubił waleczną księżniczkę muzułmańską. Wojownika, który nigdy nie przegrał bitwy, który rozszerzył imperium Marathów na ziemie dotychczas nigdy niezdobyte urzekła odwaga i waleczność Mastani.


Kogoś, kto z charakteru i tradycji powinien był przez całe swoje życie należeć do jednej kobiety, uszczęśliwiającej go Kashibai, matki trójki jego synów porwała miłość do Mastani. Jednak miłość między hinmdusem a mzuułmanką oburzała jego otoczenie. Jego syniowi z tego małżeństwa Krishnie Rao odmówiono inicjacji w bycie hindusem. Bajirao mimo tylu zasług i posiadania władzy musiał ugiąć się przyd hinduskimi kapłanami wychowując syna na muzułmanina Shamshera Bahadura.
Tę historię  trójkąta miłosnego na tle wojen i uprzedzeń relgijnych przedstawiają nam na filmie bardzo wiarygodny w roli Bajirao Ranveer Singh.

W rolach żon towarzyszą mu Priyanka jako Kashibai 


i Deepika Padukone jako Mastani,

w roli jego matki  Tanvi Azmi.
Zawsze ciekawi mnie historia, w której bohaterowie szukają jednosci ponad podziałami. Tu do religijnych dochodzi rozdarcie bohatera, ktory chce zachować milość obu kobiet, ale miłośc jest uczuciem domagjącym się - moim zdaneim - wyłączności.
Tym bardziej szanuję decyzję Kashibai, która wychowała obok swoich hinduskich synów muzułmańskiego syna swojej rywalki.

PIOSENKI:

 

 


Sanju - bohater za kratami
Rez. Rajkumar Hirani (PK, 3 Idiots)
język hindi
2018
 

Sanjaya Dutta lubię jeszcze z Misji w Kaszmirze i Khalnayak. 11 lat temu założyłam mu hasło na polskiej  wikipedii. Oglądałam go wówczas film za filmem: Sadak, Sajaan, Dushman, Vastaav, Kaante, Zinda, Shabd i inne. A wsród nich oczywiście zachwycająca mnie postać Munna Bhai w Munnabhai M.B.B.S i Lage Raho Munna Bhai.  Dlatego poruszyła mnie opowieść o tym, jak  oskarżono go o kontakty z terrorystami odpowiedzialnymi za zamachy w Bombaju w marcu 1993 roku. Sanjay Dutt, syn sław bollywoodzkich hindusa Sunila Dutta i muzułmanki Nargis na sali sądowej tłumaczył się, że kupił broń od terrorystów w ten czas nagonki na muzułmanów obawiając się o  życie swojej rodziny. On żarliwy wyznawca Śiwy, aktor, którego znałam z patriotycznych filmów Deewar,  LOK Kargil, Misja w Kaszmirze od 1993 do 2016 kilkakrotnie sądzony, więziony, wypuszczany, znów sądzony w końcu został oczyszczony z zarzutu terroryzmu, ale odsiedział wyrok na nielegalne posiadanie broni (chociaż Salman Khan za nieumyślne zabójstwo nie siedzi).

Wyszedłszy z więzienia zagrał sam siebie w filmie Rajkumara Hirani, którego  wsławił rolą Munna bhai. Film o Sanju oparto na jego dramatycznej historii. Rzadko kto może obejrzeć sobie film o swoim życiu. Zazwyczaj z przedstawieniem go czeka się do śmierci. Tu stało się inaczej. Mimo, że znam Sanjaya tak dobrze, Ranbir Kapoor w tej historii przekonał mnie do swego bohatera,



poruszył obrazem jego losu, 


bardzo szczerze i realistycznie pokazując kogoś, kto tyle traci, tak się zatraca i robi wszystko, by stanąć na nogi, zwrócić siebie nadziei. Z ciekawością obejrzałam ze względu na
- dramatyczną historię
- na trzy nazwiska Sanjaya, Ranbira i Rajkumara  Hirani,

- a także zainteresowana bardzo czasem 1992/1993, który zaognił relacje hindusko-muzułmańskie w Indiach.
PIOSENKI:
 


Jaanvar - oddać komuś swoje dzieciństwo

Tak pisałam o filmie JAANVAR (Zwierzę) 11 lat temu na wikipedii:

Bestia (oryg. Jaanwar) – bollywoodzki film akcji z elementami melodramatu wyreżyserowany w 1999 roku przez Suneel Darshana, autora Więzy miłości i Deszcz. W rolach głównych Akshay Kumar, Karisma Kapoor i Shilpa Shetty. Tematem filmu jest przemiana. Niewinny osierocony chłopiec zostaje wychowany na narzędzie zbrodni, przestępcę zwanego Badshahem. Opieka nad dzieckiem przemienia przestępcę w uczciwego kowala Bapu. W centrum filmu znajduje się relacja ojca z synem i próba ucieczki od ciemnej przeszłości udaremniana przez ścigającego policjanta i gangsterów..

Susza w kraju. Ludzie umierają z głodu. Wśród nich jest matka 10-letniego Bapu. Chłopiec daremnie żebrze o żywność dla niej. Z determinacją walczy z rozjuszonymi psami o placek, który mógłby uratować matce życie. Jednak matka umiera. Świadek tej walki, Sultan (Shakti Kapoor)   przejmuje opiekę nad chłopcem. Zdeterminowanie Bapu wzbudziły w nim nadzieję na to, że wychowane na przestępcę dziecko w przyszłości może stać się dla niego źródłem zysku. Mijają lata. Imię Bapu zastąpiono przydomkiem Badshah.

Zarówno policja, jak i bandyci czują respekt wobec zuchwałego bandyty (Akshay Kumar).

Miłość do ulicznej tancerki (Karisma Kapoor) 

nie zmienia jego losu bandyty. Umówiwszy się z nią na ślub, nie dojeżdża do świątyni. Wdaje się w bójkę z człowiekiem, który go kiedyś wydał policji. Zabija go. Zdruzgotanemu, zrozpaczonemu Bóg podsyła zagubione po katastrofie pociągu dziecko. Badshah buntuje się, pełen żalu wyrzuca Bogu w modlitwie, że ten obciąża odpowiedzialnością za dziecko człowieka bez przyszłości, mordercę. Sam jednak nie potrafi porzucić chłopca bojąc się,

że jako sierotę czeka go podobny do niego los bandyty. Stawszy się ojcem, odrzuca od siebie imię i los Badshaha. Odradza się dawny Babu, teraz kowal ciężko pracujący na utrzymanie ukochanego chłopca.

Ale tylko on nie chce nic wiedzieć o Badshahu. Inni szukają go rozpaczliwie. Żądna zemsty, ośmieszona w swych nadziejach na małżeństwo Sapna, ścigający go policjant i Sultan nie rezygnujący z zysków, jakie przynosiły mu grabieże Badshaha...

Motywy kina indyjskiego

 

 


Stree -  przyjdź, wiedźmo, jutro
Reż. Amar Kaushik (debiut)
język hindi
IMDb 7.8
nagrody (za reżyserię, dialogi, debiut, rolę - Rajkummar Rao, Pankaj Tripati)
W mieście Chanderi 

odbywa się czterodniowe święto religijne. Słychać bicie w bębny, miasto obwieszono kolorowymi chorągiewkami, codziennie wszyscy podążają do świątyni. Jednak radości świętowania towarzyszy groza. Ściany domów opisano krwią nietoperza i wrony stworzonym napisami Ao stree kal aanaa - wiedźmo, przyjdź jutro!

W ten sposób kobiety chronią swoich mężczyzn przed polującą na nich  wiedźma. Jeśli któryś nieopatrznie wyjdzie sam nocą może za swoimi plecami usłyszeć swoje imię z tak wielką tęsknotą miłosną wypowiadane, że trudno mu się nie obejrzeć za siebie. Rano jego bliscy znajdują na ziemi jego ubranie. Jego zaś porywa głodna miłości wiedźma. Kiedyś oszałamiała urodą całe miasto. Wielu traciło swe majątki, by kupić jej ciało. Rozkochanemu w jej duszy odpowiedziała miłością, ale zawiść ludzka sprawiła, że tuż przed ich nocą poślubną jego rywale zabili go ją gwałcąc. Teraz wraca co roku

w czas święta mszcząc się. W głębi duszy jednak pragnąc miłości.
W tym właśnie czasie  Vicky (Rajkumar Rao), krawiec serc, jak mówi o nim piosenka, a tak naprawdę mistrz maszyny do szycia obszywający wszystkie kobiety w okolicy zakochuje się w tajemniczej dziewczynie (Shraddha Kapoor)


 spotkanej niedaleko świątyni. Mimo ostrzeżeń przyjaciół daje się jej prowadzić dokąd ona chce. Do czasu, gdy ginie jeden z jego przyjaciół...
Poranny bieg  modnie zakapturzonego bohatera  odciętego od świata słuchawkami z muzyką na uszach przeciwstawiono przesądom miasta chroniącego się krwawymi napisami od ducha głodnej miłości skrzywdzonej panny młodej.
W 90-ch latach w Karnatace wierzono, że nocą stuka ona w drzwi wołając głosem bardzo bliskiej osoby. Otwierasz i umierasz. Uratowano się opisując dom słowami Naale Baa - przyjdź jutro!
Debiutant Amar Kaushik
stworzył niezwykłą historię. Śmieszna w dialogach, straszną  w obrazach.

Miasto radośnie świętujące w dzień, zalane radosnymi tłumami ludzi, rozedrgane kolorowo, w nocy pustoszeje, otulone mgłą, kamera oczyma wiedźmy podąża za uciekającymi w zacisze domu pojedynczymi mężczyznami, waha się, kogo wybrać. Miasto prosi się o zbawcę, a może nim być ktoś, kto umie kochać. Tego kogoś bardzo przekonująco gra Rajkummar Rao, którego ostatnio podziwiałam w Newtonie i Shaadi Mein Zaroor Aana , a przedtem w Shahidzie, Aligarh i City Lights. Wzrusza on w rozmowie z ojcem,

bawi  jako krawiec zdejmując z kobiet miarę okiem, a z ukochanej rękoma.  Bardzo prawdziwy w strachu, rozczuleniu, w fascynacji, w zwątpieniu, czy rozżaleniu. Shraddha Kapoor niezbyt mnie przekonała swoją grą uwodzącej Vicky'ego dziewczyny.
CYTAT:
- "skąd zna imię każdego? -  ona ma bazę danych całego miasta"
PIOSENKI:
 


Pad Man - zamienić jej hańbę na szacunek
reż. scen. R. Balki (Cheeni Kum, Paa, Shamitabh, Ki & Ka)
2018
język hindi
IMDb 8/10
Gayatri (Radhika Apte), świeżo poślubiona żona Lakshmikanta Chauhana (Akshay Kumar) jest radością jego życia.
Lakszmi rozjaśnia się odczuwając jej troskę,  z dumą wiezie ją przez miasto na ramie swego roweru.
Wciąz chce mieć ją w zasięgu wzroku. Dlatego oburza go niezrozumiała dla niego tradycja zgodnie z którą co miesiac Gayatri musi trzymać się 5 dni z dala od niego, nie wolno mu jej nawet dotknąć, nie je z nim, jego matką i siostrami.  Jak zadżumiona. Lakshmi tego nie akceptuje. Zdumiewa go tez widok wciąz pranej szmatki, którą jego żona uzywa podczas okresu. Kupione przez niego podpaski są dla niej nie do przyjęcia. Zbyt drogie. Dlatego w obawie o jej zdrowie  Lakshmi decyduje się stworzyć jej podpaski własnymi rękoma. Ta obsesja sprawia, że Lakshmi staje się pośmiewiskiem sąsiadów, rodzina zabiera mu  "umierającą" ze wstydu za niego żonę, panczajat uznaje go za wroga tradycji, kogoś kto nie szanuje religijnych praw czystości. Lakshmi opuszcza rodzinny Maheshwar,
po to, by stworzyć maszynę do produkcji podpasek....
To kolejna prawdziwa historia z Akshayem Kumarem w roli głównej. Superbohatera, "hiroła" zastępuje zakochany w żonie prosty człowiek, który swojej osobistej trosce  nadaje wymiary ogólno indyjskie, w Toilet Ek Prem Katha inicjując kampanię budowania toalet w rodzinnych domach, a tu propagując ideę ochrony zdrowia, z której wyrasta całe zjawisko rosnącej samodzielności kobiet zatrudnianych w produkcji i sprzedazy tanich podpasek na skalę masową. Film R. Balki,
który mnie urzekł w Cheeni Kum i Paa, oparto na opowiadaniu żony Akshaya Kumara Twinky Khanny. Inspiracją dla jej historii był los tamilskiego aktywisty społecznego Arunachala Murugananthama,

który po śmierci ojca  wychowywany przez matkę w biedzie w 14 roku życia opuścił szkołe, by pracować.  Poruszony zagrożeniem zdrowia podczas okresu u swojej żony używającej do wchłaniania miesięcznej krwi szmat i gazet za 900 dolarów stworzył on maszynę produkującą podpaski zazwyczaj produkowane przez maszyny o wartości pół miliona dolarów. Nie sprzedał swego wynalazku, ale udostępnił w 23 z 29 stanów Indii tworząc wokół niego samopomocowe grupy kobiet zaangażowanych w produkcję i sprzedaż  podpasek tak tanich, że może sobie na nie pozwolić bardzo biedna kobieta ze wsi. Za swoją działalność, którą  chce on  rozszerzyć na 106 krajów świata Muruganantham został w 2016 roku nagrodzony  jednym z najwyższych orderów Indii Padmi Shri, a  nowojorski Time Magazine w 2014 roku umieścił go na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi świata.  Akshay Kumar gra go bardzo przekonująco to bawiąc,

to wzruszając. Przy wyborze jego na odtwórcę India's Menstrual Man upierał się sam bohater tej historii, Muruganantham.  Twórcom spodobała się też myśl, że z tabu, jakim jest temat menstruacji i za ideę ochrony zdrowia kobiet będzie walczył znany z ról superbohaterów akcji Akshay Kumar.
Klimat Maheshwaru,
miasteczka nad rzeką  Narmadą
w stanie Madhja Pradeś urzekł mnie tak dalece, że sprawdzałam już  na mapie w kilometrach odległość od Sanći i Ujjain, ktore planuję zobaczyć w kolejnej podróży będąc w Madhja Pradeś. 9 godzin  od Mumbaju, 6 godzin od Nashik,  5 godzin od Bhopalu, Bhimbetki i Sańći,  3 godziny od Ujjain.  Najlepiej Mumbaj - Bhopal i po odwiedzeniu Bhimbetki i Sańci -  Ujjain, Maheshwar i stąd 6 godzin do Ahmadabadu w Gudżaracie. Już mam Maheshwar nad rzeką Narmadą w głowie.
Cel filmu edukacyjny, jednak forma na tyle atrakcyjna, że ogląda się go z dużą ciekawością podziwiając czlowieka pasji. Teraz w kinie tamilskim ma go zagrać Dhanush.
Ze względu na temat dotykający tabu pokazu filmu zabroniono w Kuwejcie i Pakistanie. Znalazły się jednak  pakistańskie kobiety, które zaprotestowały przeciw tej decyzji wysyłając do cenzury swoje zdjęcia z podpaskami w rękach.
 


Qissa: The Tale of a Lonely Ghost - spójrz, ojcze, na swoją córkę w synu
Reż.Anup Singh (Ekto Nodir Naam, The Song of Scorpions)
język pendżabski
pol. tytuł "Baśń o samotnym duchu"
2014
IMDb 6.6/10
na YT bez tłumaczenia
6 nagród (za rolę Tillotama Shome i 5 za rezyserię w Sao Paolo, Toronto) , 3 nominacje (dla reżysera)

Mroczna, przejmująco smutna historia o mężczyźnie, który uciekając z podzielonego w 1947 roku Pendżabu i zostawiając muzułmanom w wyodrębnionym przez Brytyjczyków z Indii Pakistanie  dom zamieszkały przez jego rodzinę od pokoleń, zatruwa studnię wrzucając do niej trupa. To zło uruchamia łańcuch wydarzeń, które zniszczą rodzinę.  Zamieszkawszy z zoną i trzema córkami w indyjskiej części Pendżabu Umber Singh (Irrfan Khan) trudzi się  zapewniając rodzinie dostatek. Buduje im nowy dom, w którym brakuje mu jednak syna. Dlatego, gdy żona rodzi mu

czwartą córkę Umber ogłasza sobie i całemu światu radość z narodzin syna Kanwara. Wychowuję dziewczynkę na chłopca.
Uczy ją strzelać, poluje z nią,  sprawiając, że w oczach swoich i świata ona staje się nim. Kimś oddzielonym od prawdy o sobie, dumą i podziwem ojca
separowanym  od miłości sióstr, pominiętym przez matkę (Tisca Chopra), która wychowanie swej czwartej córki  (Tillotama Shome) oddaje w ręce ojca dopuszczając nawet jej ślub z dziewczyną Neelą (Rasika  Dugal)...
W pięknie oszczędnie sfotografowanym obrazie wyreżyserowanym przez  Anupa Singha

- cień Podziału Indii i wzajemnych rzezi uciekających  z  utworzonego Pakistanu i okrojonych o jego ziemię Indii hindusów, sikhów i muzułmanów. Dzięki bardzo powściągliwej grze, szczególnie Irrfana Khana w roli ojca i Tillotamy Shame w roli Kanwara głęboko przeżywam relację, w której ktoś realizuje swoje pragnienia używając do tego oddanego mu pod opiekę człowieka. Wbrew słowom Kanta, ze człowiek jest celem samym w sobie, a nie środkiem do celu. W sposób daleki od propagandy, a a bliski dramatowi ludzkiemu pokazano tu indyjską obsesję posiadania syna i niedocenianie wartości kobiety. Jednak fabuła nie ogranicza się tylko do przedstawienia specyficznie indyjskiego problemu. W tęsknocie za tym, by dziecko potraktować jako kogoś, kto ma spełniać oczekiwania rodzica może się rozpoznać niejeden człowiek. Jako ofiara tej tęsknoty i jako ktoś, kto wykrzywia los dziecka nie chcąc przyjąc prawdy o tym, kim ono jest, czego ono pragnie i potrzebuje.

Wdzięczność wobec reżysera za poruszenie kontrowersyjnego tematu związanego tez z powszechnie świętowanym teraz w świecie kryzysem tożsamości, także płciowej.


Promykiem filmu są sikhijskie święta inicjacji chłopca,
ślubu i święta Lodhi. 
Wprowadzenie magii na końcu bardzo realistycznego filmu wywołuje poczucie dysonansu poznawczego, rozczarowuje osłabiając moc filmu.
Spiew:
 


Kahaani 2 - skrzywdzona dziewczynka w kobiecie
Reż. Sujoy Ghosh (Jhankaar Beats, Kahaani, Home Delvery Apko Ghar Tak)
IMDb 6.6/10
thriller
język hindi
2016
Kahaani trzymała w napięciu, urzekła mnie postacią Vidyi Balan, a jeszcze bardziej klimatem Kalkuty, szczególnie podczas święta Durgi, stąd decyzja obejrzenia autorstwa tez Sujoya Ghosha
Kahaani 2. Oglądając film byłam bliska rezygnacji z seansu. Napięcie i przemoc dlawiły, temat molestowania dziecka i daremność jego obrony przygnębiala. 

Historia pokazuje teraźniejszość i przeszłość. Nawet dwie warstwy przeszłości, ponieważ prześladowana i przez sprawcę molestowania i przez policję główna bohaterka spotyka w osobie policjanta (Arjun Rampal)
swego bylego męża.
Mroczne obrazy Kalkuty zaciekawiają. Na końcu interesujący zwrot akcji.
PIOSENKI
 


Rustom - chroniąc kraj nie ochronić domu
Reż. Tinu Suresh Desai (debiut)
Prod. Neeraj Pandey (A Wednesday, Special 26, Baby, Aiyaari, M.S. Dhoni)
2016
język hindi
IMDb 7.1/10
Nagrodzony za rolę Akshaya Kumara
głos narratora - Manoj Bajpayee
nominowany za śpiew Atif Aslam
Z historią Nanavati  zetknęłam się czytając książkę Indry Sinhy "Powrót do Indii". I w filmie "Achanak" z Vinodem Khanna. W 1959 roku oficer marynarki wojennej, człowiek elity, bliski rządzącej Indiami rodzinie Nehru- Gandhi Pars Nanavati zastrzelił kochanka swojej żony. Sprawa stała się głośna nie tylko w Bombaju, ale w całych Indiach. Sąd miał rozsądzić, czy chodzi o zbrodnię w afekcie, czy z premedytacją. Uniewinnionego w pierwszym procesie przez ławę przysięgłyvh,  w sądzie najwyższym skazano na dożywocie. Nacisk opinii publicznej i wpływ prasy żądającej wolności dla kogoś, kto zabił w obronie honoru, sprawiły, że nawet siostra zabitego poprosiła premier Maharasztry o wybaczenie mu. Po trzech latach więzienia uwolniony Nanavati z żoną i trójką dzieci emigrował do Toronto.
Tak przedstawia się  prawdziwa historia.
" Rustom"  debiutanta Tinu Suresh Desai
opowiada ją trochę inaczej, choć nadal punktem wyjścia jest wielka miłość,
zdrada i śmierć. Bardzo ciekawie.  Sceny w sądzie,
ale i więzieniu oglądałam  z zapartym tchem. Być może za sprawą bardzo prawdziwej gry Akshaya Kumara.  Mniej Ileany D'Cruz.
Cieszy mnie też klimat Bombaju, w którym jeśli opłakiwać błąd, to obok wzburzonych fal na Marina Drive. Ciekawi odtworzenie atmosfery miasta zaledwie 12 lat po uwolnieniu się przez Indie spod kolonizacji brytyjskiej. Pociesza happy end.
CYTATY:
- "Gra pan w szachy sam ze sobą. To zawsze pan wygra" (śledczy do oskarżonego)
" Wszystko jedno, czy poświęcić królową, czy pionka, byle wygrać".
"Jak coś nie tak, to wyślą nas na Andamany, czy Nikobary" (policjant do policjanta)
- z piosenki o relacji małżonków "jesteś lekiem czy bólem?"

SZCZEGÓLIKI:
- kobieta kieruje lawa przysięgłych, w ich dyskusjach słaby cień amerykańskich "12 gniewnych" lub rosyjskiego filmu "12'
PIOSENKI
 


Udta Punjab - Pendżab na haju
Reż. Abhishek Chaubey (rezyser Ishqiya, Dedh Ishquiya scenarzysta filmu Omkara)
2016
IMdb 7.8/10
jezyk hindi i pendżabski
 Sartaj Singh (Diljit Dosangh) Ikk Kudi śpiewah w piosence
Zaskoczył mnie ten film Abhisheka Chaubeya.
Pendżab kojarzę z czymś jasnym, radosnym

-  złote pola, rozmach tańczonej bhangry, biel świątyni w Amritsarze, kolory turbanów sikhów, choć i w cieniu krwi, ktora się polała w 1947 roku, gdy to wyodrębniając Pakistan z od 180 lat  brytyjskich Indii, podzielono Pendżab. W tym czasie sikhowie byli zabijani przez muzułmanów, muzułmanie przez sikhów. Drugi cień na kolorach Pendżabu to rok 1984. Wzrost nastrojów separatystycznych Pendżabu zabiegającego o oddzielenie się od Indii i utworzenie własnego państwa Khalistanu. Zdławiony indyjskim wojskiem Indiry Gandhi. Za zbezczeszczenie przez żołnierzy Złotej Świątyni sikhów zapłacili jej śmiercią jej wieloletni ochraniarze sikhijscy. A jej śmierć w zamachu spowodowała pogrom sikhów w Delhi.  Może nie powinnam więc być zaskoczona mrokiem tego filmu. Tym bardziej, że plasowaniu się Pendżabu wśród stanów z zabezpieczonym dobrobytem towarzyszył w statystykach wzrost samobójstw i alkoholizmu. W tym filmie pokazano Pendżab na haju, posadzony na igłę wstrzykiwanego narkotyku, wąchający kokainę i pieniądz, który stoi za zaspakajaną i tworzoną potrzebą odurzenia, jego związki z politykami, okupione łapówkami ignorowanie problemu przez policję.

Przedstawiono to w losach

-  Sartaja Singha (Diljit Dosangh), oficera policji, który odkrywszy nałóg młodszego brata inaczej zaczyna widzieć obojętny mu dotychczas przemyt narkotyków
- dr Preet Sanhi  (Kareena Kapoor) lekarki, która pomagając bratu  Sartaja zaczyna wraz z nim  śledztwo demaskujące polityków i policjantów uwikłanych w produkcję i handel narkotykami

- Tejindera Singha (Shahid Kapoor) sławnego piosenkarza, zwanego Gabru

którego styl życia podtrzymywał w młodych iluzję lepszego życia zapewnainego przez narkotyki
- Pinky Kumari (Ali Bhatt),
dziewczyny porwanej, gwałconej i uzależnionej od narkotyków
Ich losy się przecinają ze sobą, na tyle by wzbudzić w kimś miłość, by kogoś zmienić, ocalić.

Mroczny, chwilami przygnebiający, trzyma w napięciu, zaciekawia przestawionym problemem,  sprawia przyjemność widokiem wiarygodnych w swej grze aktorów
pociesza happy endem.
PIOSENKI
- Ikk Kudi - - śpiewa Sartaj Singh
 


Shaadi Mein Zaroor Aana - pozwól mi po ślubie pracować
Reż. Raatna Sinha (debiut)
IMDb 7.7/10
jezyk hindi
2017

Kanpur w Uttar Pradeś.  Rodzice Arti Shukla (Kriti Kharbanda) decydują się wydać ją za mąż. Wybrany dla niej przez rodziców Satyendra Mishra  (Rajkumar Rao) budzi jej sympatię i prezentuje jej się na tyle nowocześnie,

akceptując jej pragnienie,


by po ślubie mogła  pracować, że dziewczyna się zgadza.  Spotykają się. Cieszą się sobą. Budzi się między nimi uczucie.
W trakcie przygotowań do ślubu okazuje się, że Arti została  przyjęta do administracji państwowej i może zająć  budzącą respekt i przynoszącą wysokie zarobki pozycję oficera. Gdy w roznowie z matką Satu okazuje się, że on nie ma nic do powiedzenia w domu swoich rodzicow, a matka w życiu nie dopuści do tego, by jej synowa hańbiła  ich dom pracując,  Arti za namową swojej pełnej żalu o niemożność pracy po wyjściu za mąż siostry, ucieka w dniu wesela do Waranasi. Jej rodzina tlumaczy to tym, że Arti dowiedziala się, że zażądano od jej rodziny posagu. Zakochany Satu  dowiaduje się z jej smsa prawdy. Głęboko zraniony  w swojej miłości i przeżywając upokorzenie rodziców decyduje się więcej nie żenić. Oddaje się pracy  pnąc się w górę.
Mija pięć lat. Pewnego dnia w pracy u świetnie prosperującej Arti dochodzi do kontroli nadużyć podatkowych. Prowadzący kontrolę...  Satu


odkrywa nadużycia na ogromne sumy pieniędzy. Arti grozi więzienie. Daremnie. przekonana o swej niewinności Arti odwołuje się do ich wspólnej przyszłości. Satu sprawia wrażenie kogoś, kto gotów jest wykorzystać tę sytuację, by się na niej zemścić. ...

Film rozpoczyna się  ostrzeżeniem,  że nie popiera zakazanych prawem posagów i korupcji i nie zamierza w tej opowieści urazić nikogo  religijnie.
Realistycznie opowiedziana przez debiutującą Raatnę Sinhę
historia przedstawia problem aranżowanych małżeństw, których zawieraniu towarzyszą np rady dla rodziców: wybieraj dziewczynę o klasę niżej, to jej rodzina będzie patrzeć na twoją z dołu, dla dziewczyny: nie patrz mu w oczy, opuszczaj powieki przy rozmowie z nim. Żądana suma posagu ma wystarczyć na posag dla córki, zgadzając się na nią rodzice panny mlodej mają tylko jeden sposób na dodatkowe dochody: zdecydować sie na  wykorzystania swej pozycji w pracy poprzez  branie lapowek.
Ciekawie mi sie oglądało , tym bardziej,ze w opowiesci tej duzo wiarygodnei zagranych zmain w uczuciach i w relacjach.

SZCZEGÓLIKI:
- dwunastolatka ktoś odprowadza w domu do toalety

CYTATY:
- "W naszym kraju zielone światło mają w większości mężczyzni. Jeśli kobieta ma szansę przeżyć życie według własnego scenariusza, niech ucieka"
PIOSENKI
 


Waiting - w oczekiwaniu na przebudzenie
Reż. Anu Menon
język angielski
Film indyjski
2015
IMDb 7.2/10
nagrody za scenariusz i rolę Naseeruddina Shaha
 


 
Shiv Kumar (Naseeruddin Shah), samotny starszy mężczyzna codziennie rano zaczyna dzień goleniem,


 

jedzeniem, a potem spędza go w szpitalu przy od 8 miesięcy leżącej w komie żonie. 

Do tego szpitala przyjeżdża młodziutka Tara Deshpande (Kalki Koechlin). Jej świeżo poślubiony mąż uległ wypadkowi i leży nieprzytomny, zdany na pracę aparatury podtrzymującej mu oddech, krążenie krwi.  Tara godzinami oczekując na przebudzenie męża poznaje w szpitalu Shiva. Zaczyna z nim rozmowę. Zaprzyjaźniają się.  Shiv próbuje ją pocieszać.  Mówi  do niej, że teraz najważniejsze dla niej jest mycie, jedzenie, spanie i ...czekanie.  Musi zadbać o siebie, by mieć siły do opieki, gdy po zabraniu go ze  szpitala ciężar troski o niego  spadnie już tylko na jej barki...

Ta historia rozgrywa się początkowo w Mumbaju, potem  w Koczinie. Najczęściej w korytarzach i salach eleganckiego szpitala. Twarze bliskich uśpione, uwięzione w aparaturze podtrzymującej życie, twarze troszczących się o nich wyrażają całą gamę przeżyć od niemożliwości uwierzenia, rozpaczy, gniewu, grozy, po godzenie się z rzeczywistością, czułość wobec kogoś, kto nie odpowiada, nie patrzy, choć może słyszy.  Tara i Shiv to dwa światy. On stary, ona młoda, on pełen powściągliwości, ona wybuchowa, klnie, krzyczy. Różni ich też czas, z jakim mierzą się ze stratą, rozhuśtani między nadzieją a strachem.   On nie wiedziałby jak poruszać się w sieci, ona powiązana w niej tysiącami kontaktów na facebooku i twitterze. W swym bólu jednak oboje samotni, z czasem mają siebie. W relacji przypominającej więź  ojca i córki.


Oponentem, kimś przez kogo czują się nierozumiani jest doktor (Rajat Kapoor).


Jego decyzje oboje przyjmują jak doświadczenie straty.
Ten film Anu Menon

bardzo realistycznie pokazuje mierzenie się z zagrozeniem życia ukochanego. W obrazach Tary, której w szpitalu oddają osobiste rzeczy męża, w chwili gdy  wtula się  ona w koszulkę męża w poszukiwaniu znajomego zapachu. Bardzo prawdziwie przedstawiono też jej opuszczenie w najtrudniejszej chwili w życiu - głos matki zapisany na automatycznej sekretarce, rady przyjaciółki, która ją ateistkę nagle namawia na modlitwę i zachęca do pozytywnego myślenia. Te słowa wzmagają w Tarze bezsilność i poczucie niezrozumienia. Jednak,  gdy Shiva mówi,  Tara słucha. I słyszy. że najpierw zaprzeczamy, myśląc, ze to nie mogło  mi się zdarzyć, innym tak, mi nie, potem ogarnia nas gniew (dlaczego mi się to przydarzyło?)  i nienawiść do innych, bo oni tego nie przeżywają, z czasem zaczynamy się  układać z losem, o to, co dam, co dostanę, jeśli wierzymy w Boga, to  próbujemy Go ubłagać, przekupić obietnicami, nagle stajemy się bardziej duchowymi ludźmi, nigdy nie dawaliśmy  jałmużny bezdomnym na światłach, nagle zmieniamy się w filantropa i karmimy wielu biedaków, potem nadchodzi depresja, czarna rozpacz, a w końcu  akceptacja: możemy się z tym zmagać, radzić sobie wybierając jedno z dwóch  wyjść: próbujemy  przekonać siebie, że będzie dobrze lub zrezygnować jak tchórz z nadziei. Więzi tu niewiele. We wspomnieniach podtrzymywana więź z ukochanymi. Przyjaźń między Tarą i Shivem i starcie z doktorem.

Przejmująco prawdziwie pokazana historia czyjegoś bólu i wsparcia.


CYTAT:
miłość największa -  pozwolić odejść.

 

Dziennik indyjski - Mircea Eliade

  
Od stycznia 1929 do listopada 1931. Trzy lata w Indiach. Przede wszystkim w Kalkucie,
ale i w Puri,
Dardżylingu,
Waranasi,
w himalajskim klasztorze. Spisane wrażenia dotyczą jednak Kalkuty i założonej przez Tagore niezwykłej uczelni Santiniketanu.


Dziennik pisze 22 letni Rumun, stypendysta maharadży, który przyjeżdża do Bengalu poznać tajemnicę Indii, nauczyć się sanskrytu, zgłębić święte księgi. W przyszłości sławny znawca kultury Indii Mircea Eliade.
Te trzy lata to mnóstwo przeczytanych książek, tysiące zapisanych stron, trzy kobiety, które burza jego zmysły, w tym córka podziwianego profesora, guru,
który z racji ich miłości wymawia mu dom, spotkania z wielkimi orientalistami i z indyjskim noblista w poezji Tagore,

a także bycie świadkiem wstrząsających zdarzeń z walki Indusów o uwolnienie się spod władzy brytyjskich kolonistów.

Mircea Eliade przedstawia ten czas w dwustostronicowyn dzienniku

podzielonym na trzy zeszyty i zapiski o rewolucji obywatelskiej z wiosny 1930 roku. Dziennik kończą słowa: "Ale teraz to też przeminęło.  Self-disgust... (wyrzucam resztę mego dziennika)".

Wcześniej - o sobie, bo to ulubiony temat autora, Eliade pisze:

- "zadzieżgam ścisłe relacje z ludzkimi larwami, obok których żyję"

- "Cierpię, że jestem przywiązany do tylu rzeczy...że takim ciężarem  kładzie się na moje barki każda kupiona książka, że każda osoba, która poznaję to jeszcze jedna więź".

- "mam tysiąc ust i tysiąc ramion, które zbierają i magazynują wszystko...a potem te obce mej osobowości substancje przekształcają się w całkowicie moją krew i inteligencję".

- o radości z listu przyjaciela pozostawionego w Rumuni, z listownych rozmów z racji odległości i czasu wędrowania listu podobnych do "rozmowy dwóch umarłych"

- o swojej pasji poznawania świata poprzez naukę jak o "walce z zametem, chaosem i nieokreślonością".

- o pocieszenia się w czas smętny lektura Bhagawadgity

W dzienniku portrety ludzi przeważnie niebudzących sympatii, czasem obdarzanych współczuciem, jak np w tych słowach:

"Odgadłem całą tragedię. On przybyły do Indii jako młody chłopak w poszukiwaniu lepszego zarobku (ale jedynie czasowo) w niedługim czasie zaręcza się z Anglo-Indyjka. Po ślubie ze wstydu przed rodzicami i wobec tradycji rodzinnych, rezygnuje z powrotu do Anglii. Pozostaje tutaj terroryzowany przez żonę, ogłupiony przez pracę",

- czy też w historii Niemca, który w czas burzy wyruszył zapolować na krokodyle. Łódka się przewróciła. Ciało topielca pożarł niezłowiony przez niego krokodyl.

"Dlaczego nie mogę zmienić pamięci tak, jak otaczająca przyroda zmienia liście".