Sloneczniki

Khuda Ke Liye (Pakistan 2007)

Khuda Ke Liye (Pakistan 2007)

01-08-2013
- za winy brata
Reżyseria: Shoaib Mansoor (Bol)
Premiera: 2007
Produkcja:Pakistan
Języki: urdu, angielski
Tytuł: W imię Boga; dla Boga
Ocena: IMDb 7.7/10
خدا کے لیے,
 ख़ुदा के लिए,




2000 r. Hussain Khan od lat mieszka w Londynie. Dawno zapominał o swoich pakistańskich korzeniach. Nie utrzymuje kontaktu z rodziną. Z pierwszego związku z Angielką ma córkę Mary (Iman Ali), którą wychowuje wraz z kolejną partnerką. Też Angielką. Jednak, gdy Mary zakochuje się w college'u w w Angliku, Hussain Khan  zastraszony przez ludzi z muzułmańskiej wspólnoty, decyduje się wywieźć ją do Lahore i tam z dala od Londynu przymusić do ślubu z muzułmaninem...
Sarmad (Fawad Khan) i Mansoor Khan (Shaan) wychowują się w Lahore, w muzułmańskiej rodzinie, której dalekie jest spojrzenie na islam okiem fundamentalistów.  Obu braci cieszy wspólnie tworzona muzyka. Gdy jednak młodszy brat Sarmad ulega wpływom maulany Tiraniego,



odrzuca on muzykę.  Stopniowo rozszerza się w jego odczuciu wyprowadzana z zasad fałszywie rozumianego islamu strefa zakazu. Ogałaca dom rodziców z obrazów, zapuszcza brodę i zmienia dżinsy i T-shirt



na tradycyjny strój muzułmanina.



Uznaje też pogląd maulany, że nie ma większej cnoty dla muzułmanina, niż obronić muzułmańską dziewczynę przed ślubem z chrześcijaninem. I w ten sposób Mary wywieziona do wioski przy granicy z Afganistanem wbrew swojej woli, na prośbę rodzica poślubia Sarmada.



W tym samym czasie jego starszy brat Mansoor z pasją  w Chicago wspólnie z Amerykanami współtworzy muzykę.



Zakochany w Amerykance Jamie. Urzeczony wolnością Ameryki. Do czasu.



11 września 2001 roku rozpadają się wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Mansoor jako Pakistańczyk zostaje w więzieniu poddany torturom...




W Londynie Dave daremnie czeka na powrót  Mary z Pakistanu. W Lahore rodzice na próżno wypatrują wieści o synu  zaginionym w USA. Człowiek może być porwany zarówno w tzw. cywilizowanym świecie, jak i w świecie  z punktu Zachodu określonym jako barbarzyński.
Khuda Ke Liye to historia dwóch braci, tego, który daje się uwieść muzułmańskiemu fundamentalizmowi aż po granicę gwałtu i zabicia człowieka i tego, którego w imię walki z tym fundamentalizmem pozbawia się wolności i bitego w więzieniu poniża. By zwątpić w dżihad trzeba usłyszeć modlitwę do Allaha wyznawaną przez muzułmanina zabijanego przez innego muzułmanina. Co trzeba, by zwątpić w ideę demokracji i broniącej praw ludzkich cywilizacji Zachodu?
Doświadczenie więzienia amerykańskiego pokazano drastycznie, obrazu gwałtu dokonywanego w imię obrony islamu oszczędzono nam.
Do Khuda Ke Liye przymierzałam się od dawna. Pięć lat temu nawet wprowadziłam już ten film w wikipedii. Jednak najpierw zobaczyłam inny film Shoaiba Mansoora


- Bol. Z mieszanymi uczuciami. Na jego debiut - Khuda Ke Liye - patrzyłam z ciekawością. I smutkiem. Zastanawiając się, czy powrót Mary/Mariam do swoich muzułmańskich korzeni jest jej zwycięstwem czy klęską? Wróciła na miejsce, w którym poddano ją przemocy wyrzekając się swej miłości. Czy czując się jej niegodną?
W filmie sąd nad gwałcicielem siłą poślubionej kobiety jest okazją do zmierzenia się dwóch idei islamu - fundamentalistycznej i liberalnej. Tę, która nie uznaje przemocy w islamie, a znajduje w nim miejsce na muzykę, głosi grający maulanę indyjski aktor



Naseeruddin Shah.



Ta poglądowość pewnych sytuacji, sceny z tezą drażniły mnie. Mimo to uważam, że warto zobaczyć ten film. Jego twórcy nie tylko pokazują  w nim  problem  ataku na muzułmanów w USA po 13 września 2001 roku (podobnie jak w New York, My Name Is Khan, czy opowieści Miry Nair w 11'09'01), ale też  rozliczają się z własnym fundamentalizmem i z rozdarciem tych, którzy włączywszy się w cywilizację Zachodu muszą patrzeć jak ich dzieciom obcy się staje świat ich korzeni (jak w Imienniku).





Cytat z listu torturowanego przez Amerykanów Pakistańczyka Mansoora do jego amerykańskiej żony:

Nie mogę nienawidzić wszystkich Amerykanów
tylko dlatego,
 że kilku z nich zrobiło mi krzywdę.

I dlatego, nie nienawidź, proszę wszystkich muzułmanów, tylko dlatego,
 
że kilku z nich skrzywdziło twój kraj.