Sloneczniki

Zaklinacz słów - Shirin Kader

Zaklinacz słów - Shirin Kader

16-11-2014

Był już w moim życiu zaklinacz koni, potem zaklinacz deszczu. Czas na zaklinacza słów. Opowiada o nim Nina, Polka rodem z Lublina. Miejscem, które w tej historii nabiera szczególnego znaczenia dzięki JEGO obecności w JEJ życiu jest Londyn.


.comicvine.com

Za sprawą opowiadań spotykanych przez nich ludzi bywamy też wyobraźnią w Bombaju i Marakeszu.


digitalnomad.nationalgeographic.com
Jeśli się zgubimy, to odnajdziemy się np. w Paryżu. W tej opowieści zaklinacz słów to nie tylko ten, kto umie zaczarować swoim głosem, ale i ten, kto wydobędzie z ciebie twoją opowieść. Czasem tak, że samo wysłuchanie staje się dla opowiadającego wyzwalaniem się z cienia przeszłości, otwieraniem się na skruchę i możliwość przebaczenia sobie i innym.
Książkę zaczęłam czytać zaciekawiona, potem wręcz urzeczona,


fineart-china.com

ale w miarę rozwoju akcji zaczęłam mieć wrażenie, że za dużo tu opisów rzeczy. Nawet jeśli ich obrazy budują atmosferę i odsłaniają czyjeś losy, to zbyt mnożą się one przeobrażając. W moim odczuciu rodzi się bałagan, w którym karty Tarota sąsiadują ze słowami świętego Jana "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga". Starzec Zosima z "Braci Karamazow" zostaje przywołany na przewodnika duchowego, za chwilę pojawia się motyw niespełnionego romansu hindusa z białą kobietą, ktoś tańczy na ulicach Londynu, ktoś znika bohaterce z oczu, ale nie z serca.
Gdy odłożyłam na chwilę książkę, nie zatęskniłam za nią. Spokojnie dałam się porwać "Wojnie światów" Kłodkowskiego i dopiero, gdy ją pochłonęłam, wróciłam do historii bohaterki. Przewidując zakończenie.

Podsumowując: "Zaklinacz słów" więcej obiecuje niż spełnia. Historia bohaterów niestety nie poruszyła mnie. Pozostałam na powierzchni, uwięziona we wrażeniach, nie budzących we mnie uczuć. Ale kogoś innego może zaczarować pięknie budowaną atmosferą świata rzeczy przeobrażanych nastrojem bohaterki.


4.bp.blogspot.com
A może i samą historią miłosną, odtwarzanymi bardzo sugestywnie miejscami i żarliwością, z jaką bohaterowie oddają się opowiadaniu i słuchaniu opowieści. Ja też się temu dałam zaczarować, niestety, nie wytrwałam w nastroju.